W maratonie 2k5 nie ma hcsv tylko w prawej TST a w lewej ETA + TAS
w obu goleniach tlumiki sa przykrecone na sztywno (TST na gorze, ETA
na dole). No ina tlumikach sa plastikowe pierscienie (takie
gwiexdziste :) zeby nie dotyklay od srodka rur goleni.
Stukac moze sprezyna w lewej goleni, z gory jest przykryta
plastikowym pierscieniem + przekladka pod korkiem. Moze cos tam
krzywo sie ulozylo, odkec lewy korek i np. obroc plastikowy
piescien do gory nogami. Mozna by tez na sprezyne na srodku
zalozyc kawalek termokrurliwej izolacji (kiedys takie cos w RS
bywalo).
A najlepiej zadzwon do serwisu Gregorio i zapytaj ichnego guru od
widelcow.
Maciek napisal(a):
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> [stukajacy bomber]
> Witam,
> potrzebuje waszej pomocy. Opisze o co chodzi.
> Przy pomocy kolegi kupilem w USA uzywany amortyzator Marzocchi
> Marathon XC 2005. W sobote go zalozylem i wszystko bylo ok do
> dzisiaj czyli do pierwszej powazniejszej jazdy.
> Przejechalem kilkanascie km w terenie i cos zaczelo stukac:(
> Najpierw myslalem, ze pojawil sie jakis luz na sterach, cos
> rzeczywiscie bylo, dokrecilem korek i stery sie uspokoily ale
> cos dalej stukalo. Doszedlem, ze to musi byc amortyzator.
> Wrazenie jest takie jakby nagle (w ciagu godziny) powstaly duze
> luzy i gorne golenie uderzaja w dolne.
> Co ciekawe przy maksymalnym wyciagnieciu (rower nieobciazony)
> niczego nie slychac (zaciskam klamke hamulca i ruszam przod-tyl),
> dopiero przy ugieciu (nawet minimalnym) i ruszaniu, slychac
> stukanie.
> Poprzedni wlasciciel kupil tego bombera w tym roku i uzywal przez
> kilka tygodni (przejechal ok. 200km) i tez uslyszal jakies stuki.
> Wyslal amora to Marzocchi, zeby mu naprawili na gwarancji.
> Podejrzewal, ze cos jest ze slizgami ale z serwisu mu odpisali, ze
> slizgi sa ok ale musieli wypompowac powietrze z kartridza TST (nie
> wiem skad sie tam wzielo, ale pewnie nie powinno go tam byc) i
> wszystko juz jest dobrze, nawet dali dodatkowa gwarancje na serwis
> (6 miesiecy).
> Czy ktos orientuje sie co to moze byc? Czy mozliwe, zeby po
> przejechaniu kilkunastu km powstaly luzy? A moze to jednak znowu TST
> nawala? I co robic? Jechac do serwisu (ale gdzie, zeby bylo dobrze
> i tanio - Krakow)? Samemu rozbierac i ogladac?
> To wlasciwie moj pierwszy amortyzator i jestem w tym temacie
> zupelnie zielony - moze ktos z Krakowa moglby naocznie
> zdiagnozowac problem (najlepiej uzytkownik bombera a jeszcze lepiej
> marathona xc z 2005 roku)?
> Pomozcie prosze
> Maciek