... z sekundami przecialem pepowinke Maksymiliana, przyszlego motocyklisty
oczywiscie (biorac po uwage matke i ojca oraz ich tradycje rodzinne) ;-)
Maks czuje sie wysmienicie, nie gardzi posilkami, matka dzielnie zniosla
trudy wydania na swiat kolejnego jawaczersa ;-D, ojciec natomiast po
reanimacji powoli dochodzi do siebie* :-)
Slowem - udaje sie na mesieczny urlop (za, hmmm, chyba 1998 rok jesli
dobrze pamietam) i znikam na ten czas z listy by poswiecic sie obowiazkom
ojcowskim.
Pozdrawiam, Tolek
same Jawy
i jedna SHL
oraz czterokolowy pojazd - juz z pasazerem :-)
volejte mne na mobil 607086548
* gdy dojdzie do siebie pewnie sie spije, a potem znow oszaleje z uwagi na
nadmiar wolnego czasu - poza
praca :-)
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.motocykle