Tristan Alder wrote:
> Dnia pewnego pieknego (30 Apr 2002 21:36:32 GMT), Andrzej Bort
> byl(a) napisal(a):
>>> Systemu nie. Mam programy rozne, ale sam system -- czyli platforma
>>> startowa jest ten sam.
>>Tak? Dobra, Zainstaluj na innej maszynie waniliowe Win95
> Jakie?
Takie samo, jak na tym siedmioletnik kompie.
>>i skopiuj
>>ze swiezej instalacji na siedmioletniego kompa chocby tylko
>>C:WINDOWSSYSTEM. Z podkatalogami. Opisz rezultaty.
> ??????? Nie bardzo rozumiem, na czym ma polegac Twoj dowod? Ze
> programy skomplikowansze wrzucaja czesc rzeczy do struktury katalogow
> systemu?
Czyli aktualizuja system. Zgadza sie? :->
> Ze czesc DLLi jets rejestrowana w rejestrach?
Nie o to mi chodzilo (acz przyznam sie, ze nie pamietam, czy
rejestr jest trzymany w c:windows czy c:windowssystem, a i
wtedy tego nie sprawdzilem).
Chodzilo mi o to, zeby usunac z c:windowssystem wszystko to, co
nie nalezy do oryginalnej instalki windowsow. Tak, takie podejscie
jest wywolane przez moje skrzywione podejscie do systemu. Jesli
cos ma nazwe "system", to ma tam byc tylko system, i nic wiecej. A
jesli tam jest cos wiecej, to mamy do wyboru:
- albo admin dupa (bo pozwolil/pozostawial tam rozne smieci)
- albo projektanci systemu "wiedza lepiej".
Obie mozliwosci podobaja mi sie srednio.
> No i slusznie
> -- dzieki temu mam jedno BDE i wiele aplikacji z niego korzystajacych.
Tez sie ciesze. Tylko nie mow mi, ze masz caly czas oryginalny
(pierwotny) system. Bo w to nie uwierze.
Andrzej
--
Czujesz, ze wszystko sie dobrze ulozy.
(z reklamy Microsoft Office 2000)
|