Tako rzecze Piotr Zawadzki:
>> Ile Twoim zdaniem 'trzecie' partie kontroluja tego typu stanowisk?
>Przede wszystkim - nie zauwazyles emotikony. A odpowiedx na Twoje pytanie
>jest nastepujaca: wszystko zalezy od stanowiska. Oczywistym jest, iz czym
>wyzszy stolek, tym bardziej stanowisko urzednicze jest upartyjnione. Nie
>wyobrazam sobie jednak, aby KAZDE z nich mialo znajdowac sie w rekach
>partii wladzy.
Jednej z dwoch partii wladzy. Tak, praktycznie KAZDE stanowisko pochodzace
z wyboru. Wyjatki sa w USA bardzo nieliczne i wpisywane do folderow
turystycznych, jako ciekawostka lokalna (stan Wisconsin reklamuje sie
czesto jako jedyny stan, w ktorym jakiekolwiek funkcje pelnia politycy
socjalistyczni).
>Powtarzam - wszystko zalezy od tego, jakie stanowisko polityczne masz na
>mysli. Owszem, prezydentem, premierem, etc., trudno zostac bez zaplecza
>partyjnego, natomiast im nizej, tym jest to coraz prostsze. Zauwaz, ze
>nawet na kluczowych stanowiskach znajduja sie czasami ludzie bezpartyjni.
To znaczy, ze popiera ich inny rodzaj sitwy o zasiegu czysto lokalnym.
--
Wojciech Orlinski 'de omnibus dubitandum'
http://www.geocities.com/CapitolHill/2594
Everything is very quiet. Everyone has gone to sleep.
I'm wide awake on memories. Memories can't wait.
|