|
Marek Krukowski napisal:
> W moim przekonaniu robotnikow, podobnie jak przemyslu jest zdecydowanie
> za duzo
Jest? Gdzie jest? Chyba tylko w Polsce i biedniejszych krajach... Ile
procent pracownikow w Stanach to robotnicy? (A takze - ile to rolnicy?)
> Rozumiem, ze nadprodukcja ludnosci
> stworzyla roznym gnojom w rodzaju Forda okazje do zmuszenia ich do
> produkowania
Nie. Sami chcieli. Wiesz, by zyc trzeba jesc, spac i sie odziewac. Nie
wspominam juz o tym, ze wiekszosc ludzi lubi, jak jest im cieplo. A do
tego potrzeba pieniedzy. Pieniadze sie zarabia. Na przyklad w fabrykach.
> Nie sadze. Nie mam zadnych watpliwosci, ze jesli znajde kiedys
> pracodawce to nie bedzie on przestrzegal.
Bardzo mi przykro, ze tak sadzisz, poniewaz jestem pracodawca i bylem
pracownikiem. I uwazam, ze partie robotnicze wypracowaly pare sensownych
rozwiazan.
> Ja nie mowie o elektoracie tylko o korzeniach i propagowanej wizji
> swiata.
Wizja partii robotniczych byla dosc prosta: doprowadzic do ludzkich
warunkow pracy. Nie wiem, czy obejmowala takze wolne soboty, ale te to
juz wywalczyla u nas Solidarnosc. W ramach walki z komunizmem.
Jaroslaw Zielinski
|